Archiwa: Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Filtruj według kursu

Małgosia, 37 l.

Co dał mi czas tych rekolekcji? Zrozumiałam, że jestem dla Boga najważniejsza, i że w Jego oczach jestem piękna. On pragnie, żebym przylgnęła do Niego serce do serca. Nieprawdą jest, że moja niedoskonałość sprawia, że kocha mnie mniej. Jestem cudownie stworzona, On mnie wybrał i nawet jeśli dla innych jestem beznadziejna, to dla Niego nigdy. Ponadto zrozumiałam, że nie mogę porównywać się z innymi, a dotychczas robiłam permanentnie. Nie muszę być perfekcyjna, nie muszę zaspokajać oczekiwań innych. I co ważne – odkryłam, że ja też mam talenty. Wspaniałość, wielkość, piękno i wyjątkowość wszystkich prowadzących kobiet, uczestniczek rekolekcji i posługujących mężczyzn, którzy mieli w sobie ogromną cierpliwość i wiele ciepła – Dziękuję 🙂 Chwała Panu!

Karolina, 22 l.

Uświadomiłam sobie, że bardzo ważne jest by za bardzo nie patrzeć w przyszłość, ale skupiać się na dniu, który przeżywam. Właśnie w konkretnym dniu mogę być świadkiem Jezusa. W sposób szczególny utkwiły we mnie słowa, że moja kobiecość zabarwia ten świat i upiększa go.

Jola, 31 l.

Kurs “Maria Magdalena” był dla mnie czasem osobistego spotkania z Jezusem i Jego Słowem. Jezus odnawiał we mnie swój obraz, moje powołanie jako kobiety, moją kobiecość. Pokazał mi prawdę o moim sercu, mogłam zobaczyć i nazwać trudne przestrzenie mojego życia – kłamstwa, w które uwierzyłam: lęki, które noszę w sobie; wstyd, trud – i oddać to wszystko Jemu, pozwolić, by On oczyszczał moje serce, by je uzdrawiał. Bardzo potrzebowałam doświadczyć Jego miłości, Jego miłującego, kochającego spojrzenia – które nie ocenia, nie wytyka błędów, ale które przyjmuje mnie taką, jaka jestem. Ważne dla mnie było też oddanie Mu tych przestrzeni, które są dla mnie trudem, które “trapią” moje serce. Doświadczyłam Jego troski o mnie, tego, że interesuje się moim życiem i nie chce, bym sama dźwigała różne ciężary. Doświadczyłam Boga, który po prostu JEST – przy mnie, zawsze. Piękna dla mnie była też modlitwa o rozpalenie darów, charyzmatów, które złożył w moim sercu – bo przez to po raz kolejny powiedział mi, że jestem dla Niego ważna, że mnie potrzebuje i chce, bym tą oliwą dzieliła się z innymi, by inni też mogli Go poznać i doświadczyć Jego miłości.

Magda, 25 l.

Na kursie “Maria Magdalena” Pan Jezus ukazał mi prawdę o mnie. Pozwolił mi nazwać konkretnie wszystkie słabości, a w szczególności niezdrowy perfekcjonizm, który stosowałam w swojej pracy i domu, niszcząc przy tym własne zdrowie ciągłym poddenerwowaniem, ale też ludzi mnie otaczających, którym nie dawałam przestrzeni do działania – twierdząc, że “mi wyjdzie to lepiej”. Jezus dotykał również wielu innych sfer, których nie sposób jest już ująć, ale dzięki wypowiadanym przez kobiety głoszące treściom i świadectwom – zaprosił do konkretnej decyzji modlitwy, oddania Mu nawet “kilku minut” na początek. Po to, by później zasmakować bardziej Jego Słowa. Niezwykły czas, niezwykłe KOBIETY! Chwała Mu za to!

Klaudia, 25 l.

Niesamowity czas, w którym jeśli tylko otworzy się serce – Pan działa. Pan Bóg pozwolił mi zmierzyć się z moim lękiem i dał konkretne wskazówki, jak się go wyzbyć. Bardzo głębokie treści, otwierające oczy. Drugi dzień i pierwszy temat – rozbraja totalnie. Nie mam słów, jak ten kurs mi się podoba. Dziękuję.

Joanna, 36 l.

Pan Bóg otworzył mnie na moją kobiecość z Boskiego punktu widzenia. Sprawił, że dostrzegłam więcej, co mi przeszkadzało być kobietą szczęśliwą, przez moje błędne odbieranie kobiecości. Dostrzegłam, że inne kobiety mogą być inspiracją, ale nie zatrzymuję się na tym, moje oczy patrzą już na Jezusa – co pomogło mi widzieć piękno innej kobiety (a co rodziło kiedyś zazdrość i frustrację). Pomogło podjąć decyzję wzrostu wiary, konkretne decyzje pobłogosławione przez Pana.

Lidia, 42 l.

Bóg w trakcie tego kursu uspokoił serce i dał wskazówki, jak żyć w świecie. Wskazał dalszą drogę rozwoju duchowego – tylko dla kobiety. Umożliwił poznanie wspaniałych ludzi i otworzył oczy, że trudności jakie przeżywam dotyczą również innych kobiet (nie jestem w tym sama). Utwierdził w drodze, którą podążam i rozwiał wątpliwości, którymi byłam targana.

Judyta, 33 l.

Podczas kursu zawierzyłam Bogu, szczerze oddałam swoje lęki, zrozumiałam, że nie mają one żadnego znaczenia, a bardzo mnie spalają. Mam mocne postanowienie, żeby patrzeć na siebie z Miłością, przestać dręczyć się cechami fizycznymi a przyjąć je po prostu jako część siebie. Chcę jak najlepiej wypełniać swoją rolę żony i mamy i spojrzałam na to jak na DAR. Zmieniam perspektywę patrzenia na siebie, że jestem TYLKO żoną i mamą na – jestem AŻ żoną i mamą! I to jest etap życia, który zaplanował dla mnie Bóg i chcę go wypełniać jak najlepiej umiem.

Ania

W trakcie trwania kursu Bóg wskazał mi, że moim największym demonem są nadużycia w sferze seksualności, które wydarzyły się w moim dzieciństwie i które sprawiły, że wciąż uważałam moje życie za przekleństwo. Jednocześnie wskazał mi, że nie jestem z tego powodu potępiona i poczułam w czasie modlitwy o uwolnienie, że mówi prosto do mnie. Wiem teraz, że muszę włączyć do mojego życia modlitwę przebaczenia. Chyba to jedyna droga, by odnaleźć spokój serca. Postanowiłam modlić się, by mój tata mógł też zobaczyć Jezusa. Jestem szczęśliwa, że Jezus mnie tu przyprowadził i że odpowiedział na pytania, z którymi przyszłam.

Wioleta, 34 l.

W czasie tego kursu Pan Bóg przyszedł do mnie ze Słowem: jesteś moją córeczką, chcę abyś patrzyła na swoje ciało (którego nie akceptowałam) Moimi oczami, bo to Ja ciebie tak pięknie stworzyłem. Przyszedł Pan Bóg z zapewnieniem, że gdy wrócę do domu będzie ze mną i będzie mnie wspierał w moim patrzeniu na swoją kobiecość. Pan Bóg pozwolił mi odkryć dary, którymi mnie obdarował. Dar miłości do mojej rodziny, czuję się teraz im potrzebna, bo tworzę dla nich ciepły, bezpieczny dom. Wcześniej czułam się beznadziejna, że nie pracuję tylko zajmuję się domem i dziećmi. Pan Bóg przemienił moje spojrzenie na swoją kobiecość i piękno jakie we mnie włożył.