Archiwa: Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Filtruj według kursu

Beata, 44 lat

Kurs przyniósł potwierdzenie i przebudzenie w pragnieniach. Sprawił, że na nowo przebudziłam się z uśpienia. Wiem, że jest więcej i pragnę tego więcej doświadczać w codziennym życiu. Ufam, że Pan rozpalił moje serce wielka gorliwością w modlitwie, zabrał wstyd przeszłości i sprawił, że tak jak Łazarz mogę wyjść z grobu. Chwała Panu za to, że z tak wielką mocą działa wśród nas, że namaszcza w powołaniu i potwierdza drogę dalszej służby, wlewa pragnienia przywracania innych do życia i niesienia Słowa Bożego jeszcze dalej. Wierzę, że styl życia wstawiennika będzie moim codziennym stylem funkcjonowania.

Magda

W ten weekend uczestniczyłam w Waszych wspaniałych rekolekcjach KOBIETA UTKANA Z PIĘKNA. To był dobry i pełen łaski czas. Wiem, że dzięki temu doświadczeniu rozpoczyna się piękny etap zmian, aby dalej iść wyprostowana za rękę z Bogiem, który utkał mnie z najcudowniejszych, najmocniejszych i najlepszych nici. Dziękuję raz jeszcze za  świadectwa, dzielenie się Słowem Marcie, Małgosi, Monice i całej Ekipie wspomagającej.

Wiola, 45 lat

Piękny Kurs!

Bóg prowadził i mówił do mnie przez Głoszących, czynił przełom w przekonaniu, że Zmartwychwstanie Jezusa to wezwanie do życia z Jego mocą i głębią. To przeciwieństwo biedy, narzekania, marazmu. To życie pełne cudów, radości i pełni wynikających z chodzenia za Nim, w Jego chwale, ale to też otwieranie serca na tych, którzy są w cierpieniu, bólu, aby ich przywracać do życia mocą i według prowadzenia Jezusa. Wracam z kursu pełna Mocy, ale też z pragnieniem chodzenia w chwale Bożej w Jego obecności i bliskiej relacji, z wielkim pragnieniem pójścia za Nim i za Jego Słowem, tam gdzie mnie pośle. Chwała Panu!

Anna, 51 lat

Największym przełomem na ty kursie, był moment podczas modlitwy wstawienniczej w małych grupkach, ponieważ po raz pierwszy zaufałam i poprowadziłam modlitwę sama i to GŁOŚNO! Zaufałam, że mogę to zrobić, nie po cichu i nie w ukryciu i że to ja mogłam użyczyć Duchowi Świętemu swego głosu.

Alina, 62 lata

Kurs Modlitwy Wstawienniczej obudził moje pragnienia modlitwy wstawienniczej. Poprzez swoją dynamikę modlitwy, a w zasadzie wielu modlitw, przebudził mojego ducha do działania. To niesamowite jak Jezus mocno działał podczas kursu, czyniąc swoje cuda. Rozpalał w nas wiarę i pragnienia służby innym. Polecam każdemu, to nie kurs gdzie posiądziesz wiedzę, to warsztat, w którym sam Mistrz Jezus uczynił moje serce sercem wstawiennika.

Basia

Nie myślałam, że tyle otrzymam dla siebie, że Pan będzie mnie uzdrawiał tak mocno i wyrywał korzenie, które tak często hamowały mnie w działaniu. Bardzo mocne było dla mnie to, żeby z wiara oddać Bogu swój problem i już do niego nie wracać. To mi pokazało jak wiele radości zabiera mi kontemplowanie bólu i ran i że Pan chce dla mnie więcej i chce mi dawać życie i to życie w obfitości. Wierzę, że Pan mnie uzdrowił fizycznie z zachwiania równowagi i niedowładu prawego błędnika. Wyśpiewuję mu chwałę i uwielbiam Go w tym. Zostawiłam też w Jego rękach moją przyszłość i mam wielkie pragnienie by w moim tu i teraz reagować razem z Bogiem na rany świata i człowieka i wstawiać się za ludźmi potrzebującymi tam gdziekolwiek Pan mnie pośle. Myślę, że ten kurs mogę nazwać przełomem w moim życiu i dziś mówię Panu: Oto ja, poślij mnie.

Ania

Będąc na kursie Pan bardzo mocno poruszał się po obszarach w moim życiu. Uwolnił mnie od kłamstwa któremu uwierzyłam: że nie dam rady, że się nie nadaję. Zabierał moje lęki i uzdrawiał moje wnetrze. Pokazał mi jak jest wielki i potężny i że nie ma rzeczy niemożliwych dla niego. Pokazał mi ten kurs, że w Bogu jest więcej, że jestem ważna, że mam autorytet i że On się posłużył takim kimś jak ja… że, dla nas ma życie w obfitości.

Lidia, 62 lat

Wstawiennictwo od jakiegoś czasu jest bliskie mojemu sercu. Bez wahania zapisałam się na ten kurs, oczekując, że nauczę się jeszcze bardziej tej posługi: Nie zawiodłam się. Teoria z praktyką dały pełną harmonię kursowi. Moim bonusem była świadomość bycia wstawiennikiem. Wiem już, że to nie tylko posługa, ale styl życia. Pan namaszcza mnie do tego, by nieść go innym. Kurs utwierdził mnie w przekonaniu, że to Jego droga, do której mnie zaprasza. Kurs ożywił moją wiarę, rozradował w posłudze Jemu i tym do których mnie posyła. Chwała mu za wszystko!

Agnieszka, 48 lat

W czasie rekolekcji Bóg pokazał mi prawdę o mnie, mój zgubny perfekcjonizm i natrętną  gorliwość w wypełnianiu obowiązków codzienności- o czym mówiła Monia- a zaniedbywanie czasu na relacje w rodzinie. Przykład pierników zapamiętam do końca życia… taka właśnie byłam… uporządkowana do bólu, a trawnik koło domu zawsze kosiłam ja, bo  ani mąż , ani syn nie zrobiłby tego lepiej… taka „ Zosia samosia”, a potem narzekałam, że wszystko muszę  wykonać i nikt mi nie pomaga….( to tylko 1 z wielu przykładów z domowego życia). Bóg otworzył mi oczy na moją pychę i podjęłam decyzję, że to jest dla mnie 1 zadanie do wykonania…. zmienić tą sytuację i zmieniać siebie  stając przed Nim i pytając  zawsze jak Ty byś to zrobił Panie… dawać szansę innym i ufać, że Oni tez to potrafią zrobić nie gorzej niż ja,  wyeliminować  napięcie…

     Pan pokazał  mi  także moją wartość jedyną i niepowtarzalną.  Czułam w sercu Jego oblubieńczą  obecność . To, że jestem córką Króla na samą myśl wywołuje dreszcz. Jaka ja jestem dla Niego ważna, utkana z nici jego obecności. Nigdy o tym w ten sposób nie myślałam. I czasem nawet myślałam, że już o mnie zapomniał…..I to, że Bóg wobec mnie ma marzenia- to było coś niezwykłego !
Poruszyło mnie także to, co Gosia mówiła o talentach. Na co dzień wcześniej nie zastanawiałam się nad tym ile i jakie dary Bóg mi ofiarował. Tymczasem okazuje się, że nie jestem wcale  takie beztalencie 🙂

   Rekolekcje utwierdziły mnie w przekonaniu, że Bóg jest moim Panem i chcę, żeby w moim życiu stał na pierwszym miejscu. Jest dla mnie najważniejszy i niepojęty, ale fascynujący swoją obecnością, miłością, całym sobą a to, że daje nam swoje Słowo jest dla mnie niesamowitym darem.  

Agnieszka

Podczas cyklu spotkań „Kobieta Utkana z Więzi” doświadczyłam, że nasze relacje nie będą doskonałe, bo doskonały jest tylko Bóg, ale On może nam pomagać, by były jak najlepsze.