Archiwa: Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Filtruj według kursu

Klaudia, 25 l.

Niesamowity czas, w którym jeśli tylko otworzy się serce – Pan działa. Pan Bóg pozwolił mi zmierzyć się z moim lękiem i dał konkretne wskazówki, jak się go wyzbyć. Bardzo głębokie treści, otwierające oczy. Drugi dzień i pierwszy temat – rozbraja totalnie. Nie mam słów, jak ten kurs mi się podoba. Dziękuję.

Marta, 29 l.

Na kurs zapisał mnie znajomy ksiądz trzy dni przed jego rozpoczęciem 🙂 Wiem, że ten czas był mi szalenie potrzebny. Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci, szczęśliwą i zakochaną żoną (myślimy z mężem o następnym dziecku). Kurs pozwolił mi zobaczyć, że moje macierzyństwo to moje powołanie, że moja kobiecość to nie słabość a moja siła! Udało mi się powiedzieć “wybaczam” pewnej osobie – mimo, że już dawno wybaczyłam, ale nigdy to nie wybrzmiało z moich ust. Dziękuję Wam, a przede wszystkim Panu Bogu za ten czas, za Waszą posługę i za Wasze dzielenie. Sama prowadzę kursy i wiem, że potrzeba na to siły. Jezus żyje w mojej kobiecej duszy i na nowo mogłam to zobaczyć! Jestem na nowo rozkochana w Panu!

Paulina, 28 l.

Mam głębokie poczucie, że Jezus chciał żebym się tu znalazła. Wszystkie poruszone tematy, osobiste świadectwa dziewczyn z ekipy, a także rozmowy w czasie przerw były jak kolejne puzzle, które zaczęły się układać w całość. Przyszłam do Jezusa, by pokazał mi, że jestem wartościowa, że moje obecne życie, kiedy jestem od 4 lat w domu z dwójką dzieci – ma sens i że dar macierzyństwa naprawdę JEST DAREM. W czasie modlitwy wstawienniczej bardzo silne czułam, że moje myślenie się zmienia. Odkryłam na nowo moje talenty i znowu czuję się cudowną kobietą, która chce iść za Jezusem.

Ula, 53 l.

W czasie tego kursu Maria Magdalena Pan Bóg jeszcze mocniej utwierdził mnie w wierze, jeszcze bardziej pokazał mi jak mnie kocha. Obecnie jestem w trakcie ciężkiej choroby z jaką się zmagam. Pan Bóg mówi: Ja Jestem z Tobą, Ty jesteś DAREM dla świata. Ja wierzę, że tak jest i nieustannie ufam Panu.

Iwona, 28 l.

W czasie tego kursu Pan Bóg pokazał mi, jak wiele jest we mnie piękna, którego wcześniej nie widziałam. Jak wiele pięknych i dobrych pragnień złożył w moim sercu, jakie dał mi talenty, abym mogła ubogacać ludzi wokół mnie. Nie chcę tego zmarnować. Chcę jaśnieć światłem, radością i miłością Jezusa. Chcę dawać ciepło, zrozumienie. Zobaczyłam też, że w trudnych sytuacjach liczyłam na swoje siły, a nie na siły Boga. mam postanowienie, aby mocno chwycić się Słowa Bożego, by to On walczył za mnie, by to On mnie podtrzymywał.

Małgosia, 37 l.

Co dał mi czas tych rekolekcji? Zrozumiałam, że jestem dla Boga najważniejsza, i że w Jego oczach jestem piękna. On pragnie, żebym przylgnęła do Niego serce do serca. Nieprawdą jest, że moja niedoskonałość sprawia, że kocha mnie mniej. Jestem cudownie stworzona, On mnie wybrał i nawet jeśli dla innych jestem beznadziejna, to dla Niego nigdy. Ponadto zrozumiałam, że nie mogę porównywać się z innymi, a dotychczas robiłam permanentnie. Nie muszę być perfekcyjna, nie muszę zaspokajać oczekiwań innych. I co ważne – odkryłam, że ja też mam talenty. Wspaniałość, wielkość, piękno i wyjątkowość wszystkich prowadzących kobiet, uczestniczek rekolekcji i posługujących mężczyzn, którzy mieli w sobie ogromną cierpliwość i wiele ciepła – Dziękuję 🙂 Chwała Panu!

Wioleta, 34 l.

W czasie tego kursu Pan Bóg przyszedł do mnie ze Słowem: jesteś moją córeczką, chcę abyś patrzyła na swoje ciało (którego nie akceptowałam) Moimi oczami, bo to Ja ciebie tak pięknie stworzyłem. Przyszedł Pan Bóg z zapewnieniem, że gdy wrócę do domu będzie ze mną i będzie mnie wspierał w moim patrzeniu na swoją kobiecość. Pan Bóg pozwolił mi odkryć dary, którymi mnie obdarował. Dar miłości do mojej rodziny, czuję się teraz im potrzebna, bo tworzę dla nich ciepły, bezpieczny dom. Wcześniej czułam się beznadziejna, że nie pracuję tylko zajmuję się domem i dziećmi. Pan Bóg przemienił moje spojrzenie na swoją kobiecość i piękno jakie we mnie włożył.

Ania

W trakcie trwania kursu Bóg wskazał mi, że moim największym demonem są nadużycia w sferze seksualności, które wydarzyły się w moim dzieciństwie i które sprawiły, że wciąż uważałam moje życie za przekleństwo. Jednocześnie wskazał mi, że nie jestem z tego powodu potępiona i poczułam w czasie modlitwy o uwolnienie, że mówi prosto do mnie. Wiem teraz, że muszę włączyć do mojego życia modlitwę przebaczenia. Chyba to jedyna droga, by odnaleźć spokój serca. Postanowiłam modlić się, by mój tata mógł też zobaczyć Jezusa. Jestem szczęśliwa, że Jezus mnie tu przyprowadził i że odpowiedział na pytania, z którymi przyszłam.

Judyta, 33 l.

Podczas kursu zawierzyłam Bogu, szczerze oddałam swoje lęki, zrozumiałam, że nie mają one żadnego znaczenia, a bardzo mnie spalają. Mam mocne postanowienie, żeby patrzeć na siebie z Miłością, przestać dręczyć się cechami fizycznymi a przyjąć je po prostu jako część siebie. Chcę jak najlepiej wypełniać swoją rolę żony i mamy i spojrzałam na to jak na DAR. Zmieniam perspektywę patrzenia na siebie, że jestem TYLKO żoną i mamą na – jestem AŻ żoną i mamą! I to jest etap życia, który zaplanował dla mnie Bóg i chcę go wypełniać jak najlepiej umiem.

Joanna, 36 l.

Pan Bóg otworzył mnie na moją kobiecość z Boskiego punktu widzenia. Sprawił, że dostrzegłam więcej, co mi przeszkadzało być kobietą szczęśliwą, przez moje błędne odbieranie kobiecości. Dostrzegłam, że inne kobiety mogą być inspiracją, ale nie zatrzymuję się na tym, moje oczy patrzą już na Jezusa – co pomogło mi widzieć piękno innej kobiety (a co rodziło kiedyś zazdrość i frustrację). Pomogło podjąć decyzję wzrostu wiary, konkretne decyzje pobłogosławione przez Pana.