Archiwa: Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Filtruj według kursu

Marta, 29 l.

Na kurs zapisał mnie znajomy ksiądz trzy dni przed jego rozpoczęciem 🙂 Wiem, że ten czas był mi szalenie potrzebny. Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci, szczęśliwą i zakochaną żoną (myślimy z mężem o następnym dziecku). Kurs pozwolił mi zobaczyć, że moje macierzyństwo to moje powołanie, że moja kobiecość to nie słabość a moja siła! Udało mi się powiedzieć “wybaczam” pewnej osobie – mimo, że już dawno wybaczyłam, ale nigdy to nie wybrzmiało z moich ust. Dziękuję Wam, a przede wszystkim Panu Bogu za ten czas, za Waszą posługę i za Wasze dzielenie. Sama prowadzę kursy i wiem, że potrzeba na to siły. Jezus żyje w mojej kobiecej duszy i na nowo mogłam to zobaczyć! Jestem na nowo rozkochana w Panu!

Klaudia, 25 l.

Niesamowity czas, w którym jeśli tylko otworzy się serce – Pan działa. Pan Bóg pozwolił mi zmierzyć się z moim lękiem i dał konkretne wskazówki, jak się go wyzbyć. Bardzo głębokie treści, otwierające oczy. Drugi dzień i pierwszy temat – rozbraja totalnie. Nie mam słów, jak ten kurs mi się podoba. Dziękuję.

Aneta, 35 l.

Moja obecność na tym kursie i treści, które wybrzmiały – utwierdziły mnie w przekonaniu, że jestem posłana, że Bóg chce się mną posłużyć, stawiając na mojej drodze ludzi. Pokazał i utwierdził mnie też w tym, że mam być Jemu wierna, bo od Niego pochodzi wolność, uśmiech, radość i szczęście – we mnie, rodzinie, małżeństwie, otoczeniu. Pokazał mi i pomógł wydostać “spod dywanu” różne rzeczy, odczucia, które zamiotłam, zepchnęłam do podświadomości. Dał mi decyzję o przebaczeniu, oddaniu Jemu wszystkiego, zaufaniu. Utwierdził mnie w przekonaniu, że tylko Jego droga, droga z Nim, jest najlepsza dla mnie i ludzi, których stawia na mojej drodze.

Magda, 25 l.

Na kursie “Maria Magdalena” Pan Jezus ukazał mi prawdę o mnie. Pozwolił mi nazwać konkretnie wszystkie słabości, a w szczególności niezdrowy perfekcjonizm, który stosowałam w swojej pracy i domu, niszcząc przy tym własne zdrowie ciągłym poddenerwowaniem, ale też ludzi mnie otaczających, którym nie dawałam przestrzeni do działania – twierdząc, że “mi wyjdzie to lepiej”. Jezus dotykał również wielu innych sfer, których nie sposób jest już ująć, ale dzięki wypowiadanym przez kobiety głoszące treściom i świadectwom – zaprosił do konkretnej decyzji modlitwy, oddania Mu nawet “kilku minut” na początek. Po to, by później zasmakować bardziej Jego Słowa. Niezwykły czas, niezwykłe KOBIETY! Chwała Mu za to!

Jola, 31 l.

Kurs “Maria Magdalena” był dla mnie czasem osobistego spotkania z Jezusem i Jego Słowem. Jezus odnawiał we mnie swój obraz, moje powołanie jako kobiety, moją kobiecość. Pokazał mi prawdę o moim sercu, mogłam zobaczyć i nazwać trudne przestrzenie mojego życia – kłamstwa, w które uwierzyłam: lęki, które noszę w sobie; wstyd, trud – i oddać to wszystko Jemu, pozwolić, by On oczyszczał moje serce, by je uzdrawiał. Bardzo potrzebowałam doświadczyć Jego miłości, Jego miłującego, kochającego spojrzenia – które nie ocenia, nie wytyka błędów, ale które przyjmuje mnie taką, jaka jestem. Ważne dla mnie było też oddanie Mu tych przestrzeni, które są dla mnie trudem, które “trapią” moje serce. Doświadczyłam Jego troski o mnie, tego, że interesuje się moim życiem i nie chce, bym sama dźwigała różne ciężary. Doświadczyłam Boga, który po prostu JEST – przy mnie, zawsze. Piękna dla mnie była też modlitwa o rozpalenie darów, charyzmatów, które złożył w moim sercu – bo przez to po raz kolejny powiedział mi, że jestem dla Niego ważna, że mnie potrzebuje i chce, bym tą oliwą dzieliła się z innymi, by inni też mogli Go poznać i doświadczyć Jego miłości.

Karolina, 22 l.

Uświadomiłam sobie, że bardzo ważne jest by za bardzo nie patrzeć w przyszłość, ale skupiać się na dniu, który przeżywam. Właśnie w konkretnym dniu mogę być świadkiem Jezusa. W sposób szczególny utkwiły we mnie słowa, że moja kobiecość zabarwia ten świat i upiększa go.

Iza, 21 l.

W czasie tego kursu Pan Bóg odnowił we mnie tożsamość córki Króla. Pokazał mi na nowo, że to w Nim mam swoją wartość. Szczególnie dotknęło mnie to, jak Pan Bóg uświadomił mi, że On jest ze mną przez cały czas i nigdy nie jestem sama. Mogłam dostrzec swoje piękno w Panu i po raz pierwszy naprawdę zachwycić się sobą i tym jak zostałam stworzona przez Pana i w jaki sposób On mnie prowadzi.

(Elżbieta, 37 lat)

Podczas kursu “Maria Magdalena” doświadczyłam tego, jak wiele piękna jest w kobietach rozkochanych w Jezusie. W moich siostrach kursowych/w ekipie prowadzącej dostrzegłam, że to piękno wewnętrzne – obecności Pana w nich – promieniuje, zmienia otoczenie, wprowadza pokój i ład. W swoim sercu najmocniej odczułam fakt, że jestem darem i to, co często uważałam za słabość/coś nieistotnego – emocjonalność, zabieganie, zwykłe, domowe “nudne” sprawy – jest też wielkim darem – jest miejscem spotkania z Panem, jest przestrzenią, w której mogę być darem służąc innym.

Alicja

Na kursie Maria Magdalena usłyszałam bardzo mocno, że Jezus chce być ze mną w wielkiej przyjaźni, chce być ze w wielkiej przyjaźni, chce mieć ze mną relację osobową. I posyła mnie z tym, co mam do służby innym. Zrozumiałam (trudną prawdę), że to miejsce, w którym jestem – jest ważne. I to tu mam teraz swoją konkretną misję. On będzie ze mną w tych wszystkich trudnych relacjach i miejscach, ale muszę się z Nim jeszcze bardziej zaprzyjaźnić. Dopuścić Go bliżej. No i dzięki Niemu jestem po prostu super babką 🙂

Paulina, 30 l.

Pan Jezus podczas kursu Maria Magdalena pokazał mi wartość i wyjątkowość kobiecych cech, z którymi zawsze walczyłam uznając za słabość. Dał również doświadczenie tego, że w tych wszystkich trudnych i często skomplikowanych problemach nie jestem sama… bo zarówno On chce brać moje strapienia, na swoje ramiona, ale też daje oparcie w innych kobietach. Kurs wpisał się bardzo w moje ostatnie przeżycia, dużo sfer uporządkował.