Archiwa: Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Filtruj według kursu

Jola, 31 l.

Kurs “Maria Magdalena” był dla mnie czasem osobistego spotkania z Jezusem i Jego Słowem. Jezus odnawiał we mnie swój obraz, moje powołanie jako kobiety, moją kobiecość. Pokazał mi prawdę o moim sercu, mogłam zobaczyć i nazwać trudne przestrzenie mojego życia – kłamstwa, w które uwierzyłam: lęki, które noszę w sobie; wstyd, trud – i oddać to wszystko Jemu, pozwolić, by On oczyszczał moje serce, by je uzdrawiał. Bardzo potrzebowałam doświadczyć Jego miłości, Jego miłującego, kochającego spojrzenia – które nie ocenia, nie wytyka błędów, ale które przyjmuje mnie taką, jaka jestem. Ważne dla mnie było też oddanie Mu tych przestrzeni, które są dla mnie trudem, które “trapią” moje serce. Doświadczyłam Jego troski o mnie, tego, że interesuje się moim życiem i nie chce, bym sama dźwigała różne ciężary. Doświadczyłam Boga, który po prostu JEST – przy mnie, zawsze. Piękna dla mnie była też modlitwa o rozpalenie darów, charyzmatów, które złożył w moim sercu – bo przez to po raz kolejny powiedział mi, że jestem dla Niego ważna, że mnie potrzebuje i chce, bym tą oliwą dzieliła się z innymi, by inni też mogli Go poznać i doświadczyć Jego miłości.

(Ewa, 48 lat)

Ten kurs wlał w moje serce pokój i przekonanie, że tak jak patrzy na mnie Bóg-mój Stwórca, to jest moim powołaniem. Być kobietą, to być darem dla innych, ale tylko tak jak zamierzył Pan, nie tak jak widzą to moi znajomi i świat. To służba z miłością i modlitwą w wypełnianiu mojego powołania jako żony, matki, pracownika, siostry, koleżanki i przyjaciółki. Swoją Bożą kobiecością mam wpływ na innych.

brak

Na kursie Pan Bóg dotykał bardzo ważnych dla mnie przestrzeni mojego życia, funkcjonowania. Zaprosił do tego, by pochylić się nad tym od czego w jakiś sposób uciekałam, bo było dla mnie trudne i bolesne. I dziękuję Mu za to delikatne i potrzebne pochylenie się nad tymi obszarami mojej osoby. Uczył mnie też, że mam prawo do słabości i że On jest w nich ze mną, że nie wszystko muszę robić sama. Odnawiał także moje poczucie wartości i godności. Ukazał również przestrzenie do zmiany i pracy nad sobą. Chwała Panu!

brak

Doświadczyłam, że jako kobieta mam wielką wartość dla świata. Moja kobiecość, wszystkie cechy charakteru i osobowości, które się na nią składają – wiele wnosi do życia innych osób. Był to również czas refleksji i stanięcia w prawdzie ze swoim życiem. Jezus odkrył moją godność i chce się mną posługiwać w budowaniu Jego królestwa na ziemi.

brak

Pan Bóg pokazał mi skryte głęboko sytuacje, w które Go nie dopuszczam. Pokazał mi, jak boję się Mu zaufać i jednocześnie jakim On jest pokojem i miłością, że On jest dobry. Dowiedziałam się, w jakie pokusy upadam, które wynikają z mojej kobiecości i jak wspaniale jestem obdarowana jako kobieta, jak Bóg się o mnie troszczy i mną opiekuje, jak wspaniałą misję mam do spełnienia w swojej kobiecości.

(Monika, 46 lat)

Kurs przybliżył mnie na nowo do Jezusa. Zagotował znów “wodę w czajniku”. Pokazał mi wartość i konieczność modlitwy jako początku wszystkiego…jako początku relacji z Jezusem. Kurs uświadomił mi, że w mojej codzienności, w codziennych obowiązkach mogę uwielbiać Boga, że jest wartościowe to, co robię na co dzień, choćby to było np. zmywanie podłóg, że to ma wartość w oczach Boga.

(Dorota, 44 lata)

Na kursie doświadczyłam bliskości z Bogiem, usłyszałam jego Słowa skierowane bezpośrednio do mnie. Bóg pokazał mi drogę jaką mam podążać, żeby być jeszcze bliżej z Nim. Powiedział mi, że nie mogę chować w sobie mojej relacji z Nim, że muszę się tym dzielić z innymi, żeby otworzyły się serca innych. Pokazał mi dokładnie komu i w jaki sposób mam pomóc. Dostałam misję – dość ciężką, ale wiem, że dla Niego muszę to zrobić. Bóg tego ode mnie chce.

brak

Przez ostatni czas otoczenie wzywało mnie konkretnie do działania – ewangelizacji pewnej osoby. Kurs dał mi pewność, że to nie jest tylko prośba osób, które znam, ale Boże zaproszenie, by przeze mnie działać w życiu tej osoby. Odczułam przymnożenie wiary, że Bóg może czynić cuda, że je czyni…Odczułam wypełnianie się woli Bożej w moim życiu, doświadczyłam konkretnego wezwania do służby drugiemu człowiekowi, do “niesienia Pana”. Jako kobieta widziałam swoje wady, niedostatek, przez co bywałam wycofana w relacjach, mając poczucie, że nie zasługuję…Teraz wiem, że najlepsze co mogę dać innym to Jezus, a spotkanie Zmartwychwstałego Pana, to bezcenny dar, którym mogę się dzielić – aż zapragnęłam wyjść do ludzi!

Iza, 21 l.

W czasie tego kursu Pan Bóg odnowił we mnie tożsamość córki Króla. Pokazał mi na nowo, że to w Nim mam swoją wartość. Szczególnie dotknęło mnie to, jak Pan Bóg uświadomił mi, że On jest ze mną przez cały czas i nigdy nie jestem sama. Mogłam dostrzec swoje piękno w Panu i po raz pierwszy naprawdę zachwycić się sobą i tym jak zostałam stworzona przez Pana i w jaki sposób On mnie prowadzi.

Karolina, 22 l.

Uświadomiłam sobie, że bardzo ważne jest by za bardzo nie patrzeć w przyszłość, ale skupiać się na dniu, który przeżywam. Właśnie w konkretnym dniu mogę być świadkiem Jezusa. W sposób szczególny utkwiły we mnie słowa, że moja kobiecość zabarwia ten świat i upiększa go.