Kategoria: Kurs JAN

Shape Image One
Shape Image One

s. Maria Magdalena, 33 l.

Czas tego kursu potwierdził mi moje pragnienie, aby relacja z Maryją Matką mojego Pana, Bożej Oblubienicy została przeze mnie pogłębiona. Oto Ona w swojej cichości domaga się, by być moją orędowniczką u swojego Syna , abym prosiła przez Nią, Jej Syna. Kurs ten otworzył mnie na ludzi, którzy są obok mnie, a może potrzebują świadectwa,

Piotr, 37 lat

Bardzo dziękuję Bogu za zaproszenie na kurs Jana i że postawił mi tak wspaniałych ewangelizatorów na tym spotkaniu. Był to dla mnie czas łaski, czas w którym Bóg pokazywał mi prawdę o sobie i że tak naprawdę to moja formacja jest w opłakanym stanie, a serce bardzo daleko od Pana. Podczas tego kursu zrozumiałem swoje

Wojtek, 26 l.

Pragnąłem wolności serca i Bóg wybrał idealny czas, miejsce i ludzi aby uczyć mnie wolności. Bardzo głęboko docierał do mego serca, pokazywał prawdę i oczyszczał. Choć zawsze wyznawałem i mówiłem, że Pan Jezus jest na pierwszym miejscu, to doświadczyłem, że prawda jest inna, że cenię wyżej relacje, pewne środki, które dają mi poczucie bezpieczeństwa. Oddałem

Małgosia

Jezus bardzo dużo uczynił dla mnie na tym kursie. Pokazał mi prawdę o sobie i to, żebym nie bała się głosić Jezusa. Chcę być uczniem Jezusa! – ta formacja się już zaczęła. W mojej rodzinie Pan Jezus też rozpoczął swoje działanie dość mocne. Pogodziłam się z mężem po długiej rozłące i Pan obiecał, że odbuduje

Katarzyna, 35 l.

Na początku kursu głoszący poinformował, że kurs Jan jest rachunkiem sumienia i taki okazał się w moim przypadku. Jezus pytał mnie – przez Słowo i wydarzenia – w trakcie trwania kursu, czy jestem zimna czy gorąca? To ważne pytanie, które uświadomiło mi, że formować może ktoś gorący, kto pociągnie innych ku Chrystusowi. Przebieg kursu rozpala

Beata, 42 l.

W czasie tego kursu Jezus mi pokazał, co jest wg mnie najważniejsze w życiu, a jak bardzo różni się od Prawdy. Poznałam przestrzenie, nad którymi mam jeszcze popracować, nad wiarą w Miłość Tatusia, a zwłaszcza nad miłością do siebie. Ujrzałam, w jakim kierunku podążam, w jakiej sferze jestem, co niesie za sobą kolejna sfera, w

Marzena, 37 l.

Podczas tego kursu Jezus dotykał wielu obszarów mojego życia, szczególnie pokazywał te, które wymagają pracy i poprawy. Odkryłam modlitwę w milczeniu, czas wsłuchiwania się w głos Pana, którą na pewno będę praktykować. Na tym kursie Jezus także posługiwał się mną, aby mówić drugiemu człowiekowi jaki jest piękny i wartościowy w oczach Pana.(..). Jestem gotowa na

Stanisław

Dziękuję Panu Bogu, że zaprosił mnie Stanisława na kurs Jan. Poznałem jak Pan Jezus uczył swoich uczniów i formował ich. Ja starałem się wszystkie te metody zgłębić, poznać, żeby czynić podobnie, oby z tej szkoły otrzymać obfite owoce i przekazać w miarę swoich możliwości innym tj. rodzinie, znajomym i mojej wspólnocie. Z pomocą Ducha Świętego

Marta

Kurs Jan był dla mnie przepięknym czasem przy sercu mojego jedynego Mistrza i Nauczyciela. Pan na nowo odnowił naszą miłość, ożywił wzajemną relację i jeszcze bliżej przyciągnął mnie do siebie. Dał mi głębokie pragnienie i tęsknotę przebywania tylko z Nim i dla Niego. Pokazał, że uczeń jest jak jego Mistrz-od początku, aż po krzyż. Dał