Archiwa: Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Filtruj według kursu

s. Kamila FFM

Pokój i dobro! Dziękuję Jezusowi za te rekolekcje. Były dla mnie ważnym czasem spotkania z miłującym spojrzeniem Boga Ojca, spotkaniem z samą sobą, z moja wewnętrzna dziewczynka, pewnym pojednaniem z nią, popatrzeniem innymi oczami na siebie i moje relacje, zamknięciem tego co za mną bez krytyki, bez potępiania, ale ze spojrzeniem wyrozumiałym, współczującym i ruszeniem w dalszą drogę z wiarą i doświadczeniem Bożej miłości. DZISIAJ Pan dał mi na zakończenie słowo z Księgi Izajasza „oto czynie wszystko nowe..” które jest klamrą tych rekolekcji i zaproszeniem aby żyć! Z siostrzaną modlitwą. s. Kamila FFM

Ania

Podczas tych spotkań doświadczyłam miłości Pana. Pan pokazał mi miejsce które jest bezpieczne i On tam jest ze mną i daje mi to czego mi brakuje. Dotarło do mnie, że nic nie muszę, a mogę, że ja jestem ważna, że jestem Ukochaną Córką Króla, chociaż mam z tym problem, ale Pan stale mi o tym przypomina. Dowiedziałam się dużo o relacji matka i córka. Każdy poruszany temat wniósł coś czego dowiedziałam się o sobie. Otrzymałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Medytacja pomogła mi zgłębić i doświadczyć jeszcze mocniejszej mocy i miłości Naszego Ojca. Po tych spotkaniach czułam się źle psychicznie, ale wiem, że to jest dobry znak że te słowa pracowały we mnie. Proszę o więcej takich spotkań. Potrzebuję jeszcze uporządkować moje dzieciństwo, aby zaspokoić głód miłości. Chwała Panu.

Jola

Dziękuję za to seminarium kobieta utkana z więzi. Najbardziej dotknęła mnie więź z Ojcem. Jeżeli nie mam tej więzi, to wszystkie inne lęgną.. Na co dzień formuje się w wspólnocie Przyjaciele Oblubieńca w Łomży. Pan Bóg w tych rekolekcjach pokazał mi, że zawsze powinnam przychodzić do Jego źródła i czerpać tylko z Niego. Dziękuję za tą mała niewinna dziewczynkę, która jest we mnie cały czas i za tą dorastająca, która szukała miłości i akceptacji w mężczyznach.., która została poraniona i odrzucona. A to spowodowało, że przestałam ufać. Tą jedyna pustkę, która jest w moim sercu może zapełnić tylko Bóg, Jezus, mój Oblubieniec.. żaden mężczyzna, żadna kobieta. Tylko Bóg może mnie wypełnić, bym ta Miłością mogła kochać siebie i innych. Chwała Panu.

Laura

Podczas cyklu spotkań „Kobieta Utkana z Więzi” doświadczyłam tego, jak Bóg porządkował moje życie. Domykał przeszłość, kształtował i przygotowywał na przyszłość. Jestem Mu bardzo wdzięczna za wyraźne poruszenie, żeby wziąć udział w tym cyklu, za całą ekipę i prowadzącą, a także owoce tych spotkań. Połączenie wątków duchowych z psychologią dawało poczucie kompleksowego zaopiekowania poruszanych tematów. Kompilacja cytatów i spojrzeń poszerzała perspektywę. Takie treści (poruszane tematy), opracowane w tak zrozumiały i nienachalny sposób są dla mnie bardzo cenne. 🙂 Gorąco polecam udział i z pewnością będę zapraszać koleżanki do kolejnych edycji.

Izabela

Podczas cyklu spotkań „Kobieta Utkana z Więzi” doświadczyłam jaki to dar, że jestem tak pięknie stworzona przez Pana jako kobieta i że moja przeszłość, historia życia nie determinuje mnie jako osoby. Jestem Świątynią, w której Bóg zamieszkał i chce bym innym to objawiała. Chwała Panu.

Honorata

Podczas kursu odkryłam, że to ja mam zatroszczyć się o samą siebie. W mojej rodzinie każdy z nas miał swoje przezwisko (i to nieładne przezwisko) do tej pory moi bracia (mimo, że każdy z nas ma po 30 i 40 kilka lat) w dalszym ciągu się tak do mnie zwracają. Moje myślenie było takie, że bardzo bym chciała mieć męża, który między innymi mnie obroni przed nimi. Po konferencji “więzi z mężczyznami” Pan Jezus mi pokazał, że to ja mam zatroszczyć się o tę małą dziewczynkę i zachować się jak dorosła kobieta i porozmawiać z braćmi. Drugą rzecz, którą doświadczyłam to podczas medytacji usłyszałam pytanie: „Czy ja siebie kocham?” po tym pytaniu stanęłam przed lustrem i wyznałam sobie za co siebie kocham. Bardzo dziękuję za wszystkie treści, całe rekolekcje dla mnie były niezwykłe. Będę polecać każdej kobiecie.

Paulina, 27 lat

Przed kursem – ponad miesiąc – przeżywałam duży kryzys swojej kobiecości, któremu towarzyszył lęk. Nie wiedziałam, co mam robić w tej sytuacji. Byłam bezsilna. Pan Bóg przyszedł, a raczej przyjechał z tym kursem do mojego serca na sygnale, dając konkretne wskazówki i rozwiązanie problemu. Ratując mnie tym samym od pójścia w ciemność. Dał mi nadzieję!

Emilia, 27 lat

Czas warsztatów małżeńskich był bardzo inspirujący dla naszego małżeństwa. Pan Bóg przypomniał mi, jak cenny jest mój mąż. Pozwolił mi spojrzeć na niego tak, jak widzi go Pan Bóg – dostrzegłam wspaniałego, wartościowego, wyjątkowego człowieka. Pan Bóg utwierdził mnie w decyzji miłości i troski o małżeństwo. Tematy poszczególnych tygodni pozwoliły nam otwierać i przepracowywać różne przestrzenie naszego małżeństwa, często trudne i poranione. Zobaczyłam jak często koncentruje się na tym, co tak naprawdę jest nie istotne, zapominając jak wielką łaską jest dar małżeństwa. Doświadczyłam zachwytu nad Bożą Mądrością i Miłością, która jest gwarantem trwałości naszego małżeństwa. Dziękuję Bogu za ten czas i proszę o wytrwałość i odpowiedzialność w budowaniu naszej relacji małżeńskiej.

Jacek, 28 lat

Przez te kilka tygodni uświadomiłem sobie, że nad małżeństwem trzeba cały czas pracować, że nie ma małżeństw idealnych. Przez te kilka tygodni spotkań dostałem narzędzia którymi mogę się posługiwać, aby wspólnie z żoną pracować nad naszym małżeństwem i relacjami między nami. Po tych wszystkich konferencjach przypomniały mi się słowa, które kiedyś przeczytałem: „W małżeństwie nie droga jest trudna, lecz trudności są drogą”.

Beata, 40 lat

Dla mnie były to bardzo ważne spotkania. Wiem, że Pan Bóg mnie tutaj poprowadził, to On chciał, żebym spędziła ten czas z mężem, bo modliliśmy się o to, żebyśmy znaleźli czas dla siebie. Po tych spotkaniach zbliżyliśmy się do siebie, otworzyliśmy się i zaczęliśmy bardziej siebie słuchać. Wszystkim małżeństwom polecam takie warsztaty. Wspólna modlitwa i prowadzenie modlitwy było bardzo mocnym przeżyciem. Dużo się mogłam nauczyć, np. jak uwielbiać Boga i jak dostrzegać Jego działanie w moim życiu.