Archiwa: Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Świadectwa

Shape Image One
Shape Image One

Filtruj według kursu

Agnieszka

Jestem bardzo wdzięczna Panu Bogu za to, że mogłam przez te dni popatrzeć na swoją kobiecość oczami Boga. Nie zdawałam sobie sprawy, że tyle obszarów mojego życia i kobiecości zostało przeze mnie “zakurzonych”. Przezywam bardzo trudny czas w moim życiu, zachorowałam dość poważnie, choroba przewartościowała wiele obszarów, a mimo to byłam bardzo zgaszona, nawet gdy ostatnie wyniki badań wyszły pomyślnie dla mnie. Teraz wiem, że to wynika z wielu zaniedbań, z głupiego porównywania się z innymi, niewierzenia w swoje możliwości, z tego, że wierzyłam nie Bogu, tylko światu, tzw. demonom kobiety, które zostały “obalone”! Powierzyłam Jezusowi moje życie na nowo.

Agata, 47 lat

Kurs Maria Magdalena był dla mnie czasem patrzenia na siebie oczami OJCA – MOJEGO BOGA, który kocha “pomimo”. Ponownie stanęłam w prawdzie o sobie – On mnie kocha i na Jego miłość nie muszę zasługiwać. Mój TATO chce, abym miała życie w OBFITOŚCI. To On określa CEL, dając mapę i wskazówki, jak to zrobić: modlitwa, zanurzenie w Słowie, służba z miłością, wdzięczność. “Nasz Bóg jest dobry”. Agata, 47 lat

Kinga, 40 lat

Dziękuję Panu za ten czas, który ofiarował mi podczas kursu Maria Magdalena. Czas odkrywania, kim jestem w Jego oczach. Czas obalania mitów i kłamstw na swój temat. Dziękuję za każdą kobietę, w historii której mogłam się przeglądać jak w lustrze. Dziękuję Ci, Jezu, za Twoją delikatność (w momencie zabierania ode mnie moich strapień).

Aneta, 33 lata

Bardzo dziękuję wszystkim organizatorom za kurs Maria Magdalena. Dzięki niemi i Wam, kochane Kobiety – Głoszące Dobrą Nowinę, dowiedziałam się, do czego zostałam powołana jako kobieta i co dla mnie było przełomowe – jak zbudować relację z moim Panem i jak ta relacja powinna wyglądać. Jej wcześniej nie było albo była, tyle że “byle jaka”. Co chcę zmienić po kursie? Odszukać Pana w moim życiu i nie bać się za nim podążać! A przede wszystkim dać świadectwo innym moim życiem w Panu. Chwała Panu!

Dorota, 42 lata


Kurs dał mi pewność, że obrana przeze mnie droga jest dobra. Wiele słów, które kiedyś słyszałam, ale zapomniałam w ciągłej bieganinie, wróciło. Rozpaliły na nowo serce i to pragnienie robienia wszystkiego z Jezusem. Czeka mnie wiele pracy nad sobą, nad moimi priorytetami, ale ufam, że z Bożą pomocą dam radę, chcę iść w kierunku Jezusa i z Jezusem. 

Barbara, 56 lat

Kurs Maria Magdalena otworzył mi oczy na moje relacje w rodzinie. Na to, że nie mam sama za wszelką cenę zmieniać tych osób, ale każdą sprawę mam powierzyć Jezusowi, rozmawiać z Nim o wszystkim, bo sama nic nie mogę. Karmić się Słowem Bożym. Dary, talenty, jakie mam, powinnam wykorzystywać jak najlepiej. Prosić o radę, znaki. Dzielić się swoim świadectwem z bliskimi.

Małgorzata, 45 lat

Szczęść Boże. Biorę udział pierwszy raz w kursie online w szkole PSNE. Czuję, że sam Duch Święty mnie tu pokierował .Jakiś czas temu  mocno trafiły do mnie słowa z Listu do Filipian 3,8 ,szczególnie zdanie Pawła : (…) bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości ,pochodzącej z Prawa ,lecz Bożą sprawiedliwość, pochodzącą od Boga , opartą na wierze -poprzez poznanie Go : zarówno mocy Jego Zmartwychwstania jak i udziału w Jego cierpieniach (…)
Dotarło do mnie ,że jako katolik, którego uczyli przede wszystkim rozważać mękę pańską i kontemplować krzyż mam też mieć poznania Chrystusa w mocy Jego Zmartwychwstania! To wzbudziło we mnie ogromne pragnienie poznania Chrystusa w całej prawdzie o Nim samym . 10 lat temu miałam doświadczenie spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym ,byłam potem przez jakiś czas w SNE ,gdzie miałam formację . Wiele rzeczy czytałam ,słuchałam konferencji, brałam udział w kilku kursach we wspólnocie ,ale na tym kursie konferencja o wierze mnie naprawdę poraziła . Dodała takiej nadziei i motywacji by tą porcję wiary, którą Bóg mi dał rozwijać . Wasze świadectwa, doświadczenia mocy Bożej na nowo pobudziły mnie do odkrywania i zrobienia tego kroku dalej . 10 lat z Bogiem ,ale tak naprawdę niewiele zmieniło się w moim życiu, nie widziałam za wiele cudów choćby w naszej wspólnocie ,od kilku lat prowadziłam dyskusje ze znajomymi na temat ruchów charyzmatycznych i tych posług . Był duży dystans do posługi uzdrowienia w imię Jezusa, tu chyba jest największa blokada i wiara czy to jest Boża posługa. Opinia innych , szczególnie znajomych tradycjonalistów, pasjonatów teologii zabijała  we mnie pragnienia Ewangelizacji , które gdzieś w środku były i są nadal . Dziękuję za wasze osobiste świadectwa ,na  nowo dały mi nadzieję by otworzyć się na te dary . We wspólnocie odkryłam w sobie pewien dar proroctwa widzenia obrazów . Ale nie było nikogo kto by wyjaśnił mi dokładnie jak tym posługiwać ,jak mieć pewność co jest od Boga ,a co może być ode mnie, jak rozwijać ten dar i upewnić się że faktycznie go mam .Daliście mi taki impuls by szukać samemu ,by jednak zgłębić ten temat ,nie zamykać się choć w moim wieku za wiele już chyba nie pomogę . Obecnie nie jestem w żadnej wspólnocie, szukam swojego miejsca. 5 lat odkąd urodziłam córkę jestem na takiej duchowej pustyni ,ale ostatnio Bóg na nowo wlał we mnie ogromny głód powrotu do słowa ,do formacji do szukania wspólnoty. Nie wiem gdzie chce mnie poprowadzić ,nie wiem jak rozeznać . Poprzednia wspólnota w której byłam posypała się , ludzie się poróżnili i odeszli do innych miejsc . Forma kursów online w moim przypadku to ogromny dar i ratunek duchowy ,za co jestem wdzięczna . Myślę że to nie ostatni kurs na tej platformie.

Anna, 50 lat

Piękny czas, który przeżyłam z Jezusem. Czas pełen modlitwy i uwielbienia. Czas nauki, aby służyć Bogu. Jezus przemienił moje serce, wlał dużo miłości i pokoju. Grupka do której trafiłam, była starannie przez Niego przygotowana. W moim przypadku dokonało się uzdrowienie podczas jednej z modlitw nade mną. Przyjechałam na rekolekcje z chorobą zatok, zatkanym nosem i bólem. Doznałam uzdrowienia. Zatoki się odetkały, mogłam swobodnie oddychać i nie używam już żadnych kropli do nosa. Wymarzona majówka dla mnie. Wierzę, że została dla mnie specjalnie przygotowana przez Boga. ,, Oto ja poślij mnie”.

Krystyna, 54 lat

Pan dał mi nadzieję, że mogę przemienić swoje życie, poczuć się piękną i wartościową kobietą. Teraz mogę służyć Mu jeszcze bardziej, bo ten Kurs mnie poukładał w posłudze w której już posługuję i dał mi nowe pragnienia w Nim i z Nim. Chwała Panu!

Marta, 36 lat

Podczas tych czterech dni Pan Jezus pochylił się nad moim sercem i zajął się każdym chorym miejscem. Jechałam tutaj myśląc, że nauczę się jak pomagać innym przez modlitwę wstawienniczą, a On całą uwagę skupił na mnie. Zapomniałam, że jestem ważna, zaniedbałam własne serce, a On się o nie kompleksowo zatroszczył. Wierzę, że zostałam uwolniona od pewnej grzesznej skłonności, z którą zmagam się od lat. Rozpalił we mnie dar śpiewu w językach. Poprzez słowa poznania potwierdził moje posłanie ( do modlitwy wstawienniczej, proroctwa? Tego jeszcze nie wiem). Po raz pierwszy doświadczyłam też spoczynku w Duchu Świętym.