Krystyna, 64 lata
Poczułam ogromną radość, pokój i zapewnienie, że Bóg mnie bardzo kocha i troszczy się o mnie każdego dnia i daje mi ogromną siłę, abym trwała w Jego miłości.
Poczułam ogromną radość, pokój i zapewnienie, że Bóg mnie bardzo kocha i troszczy się o mnie każdego dnia i daje mi ogromną siłę, abym trwała w Jego miłości.
Jezus na tym kursie ożywił moje wyschłe kości. Zerwał moje kajdany, którymi są moje słabości przez które ciągle się potykałam i zapewnił, że wystarczy mi Jego Łaski. Skruszył mury, które wyrosły wokół mojej posługi i pokazał, że każde rozwiązanie jest w Nim.
Na kursie Sekret Pawła zobaczyłam swój Damaszek, moment kiedy Pan przyszedł do mojego życia. On był zawsze przy mnie. Moją historią chce się posłużyć i wykorzystać w Ewangelizacji. Moje zranienia zamienia w klejnoty. Moja wartość jest w Bogu. On widzi mnie inaczej niż ja sama siebie. Jestem Jego córką. Najważniejsze, to aby wytrwać do końca,
Kurs to był czas kiedy Pan Bóg rozpalał we mnie pragnienie dawania więcej i wskazywał na to, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych, że to co dla mnie jest słabością, w Nim może stać się źródłem siły. Uświadomiłam sobie, że są rzeczy, które robię, a które nie maja większego znaczenia dla wieczności, szkoda na
Przyjechałam na kurs Sekret Pawła w takiej pustce duchowej i z cierpieniem fizycznym, które mi towarzyszy już od roku każdego dnia. Bóg na nowo wszedł w tą pustkę, skruszył serce i obmył moje oczy swoja drogocenną krwią, abym kochała siebie i innych i przyjmowała każdy dzień i każdą osobę taką jaka jest. Zapłonęło moje serce
Na Kursie Jezus na nowo rozpalił moje serce. Pokazał mi jak ważne jest to, aby skutecznie ewangelizować, potrzebuje konkretnej wizji. Jezus utwierdził moje serce, w tym, że wybrał mnie konkretnie z moim mocnymi i słabymi stronami, po to aby Ewangelia mogła być niesiona tam, gdzie Pan chce. Pan wlał w serce jeszcze większe pragnienie formowania