Czy myślałaś kiedyś, że Twoje małżeństwo może być lepsze? Co może uczynić tą relację na nowo głęboką, piękną i ekscytującą? Zapraszamy Cię na kurs ŻONA – BOŻY PROJEKT. Jest to autorski kurs PALLOTYŃSKIEJ SZKOŁY NOWEJ EWANGELIZACJI, na którym możesz podjąć wyzwanie i rozpocząć pracę nad wprowadzaniem zmian, abyś mogła doświadczyć przełomów i przemiany waszego małżeństwa, niezależnie od stażu. ŻONA – BOŻY PROJEKT to kurs, na którym chcemy stawać wprawdzie przed sobą i Bogiem i nie być już żonami według oczekiwań świata, innych czy nawet nas samych, ale być ŻONĄ według zamysłu BOGA. Bycie Żoną to duże wyzwanie i wielka przygoda, i czasem w tej przygodzie gubimy się, upadamy, ranimy bądź jesteśmy ranione, błądzimy i same próbujemy się składać albo udajemy, nawet przed samą sobą, że wszystko jest dobrze. Na tym kursie chcemy przyjrzeć się sobie i zacząć zmieniać siebie, a nie swoich mężów aby pojednane ze sobą, przeszłością i Bogiem, stawać się coraz lepszymi żonami. To niezwykły czas w kobiecym gronie, w którym zadamy sobie ważne pytania, poszukamy na nie odpowiedzi oraz podejmiemy odpowiednie ku temu kroki. Kurs przeznaczony jest dla mężatek będących w związku sakramentalnym oraz niesakramentalnym.

Podczas modlitwy wstawienniczej, gdzie modliły się nade mną prowadzące, otrzymam słowa poznania, że mam słuchać głosu Pana i prawie natychmiast usłyszałam w sercu zapewnienie Jezusa że on ze mną jest i nigdy nie jestem sama. Po raz pierwszy coś takiego wyraźnie usłyszałam i nie mogłam w to uwierzyć, więc wieczorem jeszcze raz poprosiłam Jezusa o słowo i przyszło znów bardzo wyraźnie to samo zapewnienie. Pan naprawdę do mnie mówi!!! Ten kursu uwolnił moje serce do słuchania Jego głosu. Bardzo dziękuję Panu i Wam kochane kobiety.
Mogłabym napisać wiele o tym pięknym czasie rekolekcji, ale jedna z rzeczy, które mnie najbardziej wzruszyły i ujęły to, między innymi, świadectwo Magdy i Marty: jak mimo trudności, sytuacji po ludzku bez wyjścia, Pan Bóg daje światło w głębokiej ciemności, utula, daje siłę. Doświadczyłam tu żywego Boga i jeszcze bardziej zaufałam Panu, że z Nim wszystko jest pod kontrolą. Amen.
Słowa, które usłyszałem podczas kursu: “Przeprowadzę Cię przez kryzys, będę przy Tobie i dam Ci siłę.” Było mi to potrzebne.
Kurs kobieta Boży projekt zaprowadził mnie w głąb mojej kobiecości. Mimo znanych treści z innych podobnych projektów otworzył mnie i moje serce na dar jaki pan Bóg wlał w moje życie małżeńskie. Odkryłem ponownie wartości Córki Króla, że jestem wystarczająca ukochana i godna. Ugruntowałam sobie, że jestem wolnym człowiekiem i mój mąż i mam być dla niego prawdziwą towarzyszką w drodze do zbawienia.
Kurs dotknął mojego wnętrza, serca, wskazał drogę, przypomniał co jest ważne w małżeństwie, nad czym popracować. W głębi serca dostrzegłem jaka ze mnie czasami zołza. Jesteśmy dobrym małżeństwem ale możemy być jeszcze lepszym. Teraz wiem na co zwrócić uwagę, co możemy lepiej, co robić by się nie potykać. Spotkania potwierdziły mi to co już wcześniej miałam z tyłu głowy – iść do przodu.
Nie było dla mnie łatwo na początku otworzyć się po przyjeździe z chaosu domowego, będąc jeszcze w pracy w dzień przyjazdu i z rodzinnymi problemami. Modliłam się cały czas, od początku, żeby pan Bóg mógł działać we mnie. Popłynęło tyle łez, które mnie oczyściły. Pan Bóg otworzył moje serce i ducha. Wróciłam do różnych, już zapomnianych sytuacji, z małżeństwa. Kiedy dziewczyny się modliły nade mną, o uzdrowienie w dziedzinie seksualnej, przyszło przeze mnie ciepło, które spłynęło i ciężar odszedł. Kurs otworzył mi oczy, serce, wzmocnił, przytulił, pocieszył i zmotywował. Jesteście prawdziwe Boże córki Króla!
Przyjechałem na kurs bardzo wycieńczona fizycznie, ale chyba jednak bardziej emocjonalnie. Bardzo potrzebowałam po raz kolejny uporządkować swoją głowę i serce. Na kursie było bardzo dużo treści, jednak Marta i Magda są tak różne, że ich przekaz mnie nie nużył. Nie czułam się przytłoczona przez ich posługę. Mogłam posłuchać co właśnie teraz chce w moje serce wlać Jezus. Było to tak konkretna pomoc, że po raz kolejny poczułam namacalnie że On jest. Dodało mi to siły i pewność na kolejne miesiące i będę powracać do tego w chwilach smutku, czy zwątpienia. Jedyne czego mi brakowało to ruchu fizycznego, bo na co dzień jestem bardzo aktywną osobą. Dziękuję Bogu za wszystkich, którzy umożliwili zrealizowanie tego projektu. Chwała Panu.