Świadectwa z kursu Jan, Łódź 2-5 maja 2019


Pan Jezus na tym kursie, nauczył mnie pokory. Pokonał obszary, w których powinienem wzrastać i sprawił, że musiałem stanąć w prawdzie o sobie samym, za co jestem Mu bardzo wdzięczny. Kulminacyjnym momentem było Słowo, które otrzymałem w przedostatni dzień kursu, a także nauczania podczas ostatniego dnia. Pokruszył moje serce, abym wzrastał w Nim na nowo, uświadomił mi, że najpierw trzeba być uczniem a później Apostołem i dlatego chwała Panu. P.S.(..). Hasło dla mnie tego kursu: „Dobrym ewangelizatorem stajesz się wtedy, kiedy znajdziesz i uformujesz swojego następcę”.
Tomasz, 33 lata

Czas tego kursu potwierdził mi moje pragnienie, aby relacja z Maryją Matką mojego Pana, Bożej Oblubienicy została przeze mnie pogłębiona. Oto Ona w swojej cichości domaga się, by być moją orędowniczką u swojego Syna , abym prosiła przez Nią, Jej Syna. Kurs ten otworzył mnie na ludzi, którzy są obok mnie, a może potrzebują świadectwa, pokazania im Jezusa. Kurs wzbudził we mnie pragnienie, by mówić o Jezusie i Jego Ewangelii tam gdzie jestem. Czas ten napełnił mnie radością z faktu, że jestem uczniem Pana. Wdzięcznością, ze jestem obdarowana i sama mogę obdarować innych. Uwielbienie, ze jestem wybrana i umiłowana.
s. Maria Magdalena Stańczyk (sercanka), 33 lata

Na kursie Jan Bóg uświadomił mi wiele rzeczy, min. To jak wiele mam do uporządkowania, zorganizowania, jak dużo pracy przede mną. Bóg pokazał mi również, że nie jestem w tym sama, że wystarczy mi Jego łaski, a wszystko, co mnie trudnego spotyka jest dla mojego dobra, a przede wszystkim dla budowania Jego Królestwa. Bóg przypomniał mi, że jestem Jego umiłowaną córką. Dziękuję Bogu i ekipie prowadzącej za ten czas.
Kasia

Podczas tego kursu Jezus dotykał wielu obszarów mojego życia, szczególnie pokazywał te, które wymagają pracy i poprawy. Odkryłam modlitwę w milczeniu, czas wsłuchiwania się w głos Pana, którą na pewno będę praktykować. Na tym kursie Jezus także posługiwał się mną, aby mówić drugiemu człowiekowi jaki jest piękny i wartościowy w oczach Pana.(..). Jestem gotowa na powoływanie mnie przez Jezusa do różnych posług. Pragnę iść za Panem i oddać Mu wszystko, co mogłoby mnie w ograniczać lub przeszkadzać. (..)
Marzena, 37 lat

Bardzo dziękuję Bogu za zaproszenie na kurs Jana i że postawił mi tak wspaniałych ewangelizatorów na tym spotkaniu. Był to dla mnie czas łaski, czas w którym Bóg pokazywał mi prawdę o sobie i że tak naprawdę to moja formacja jest w opłakanym stanie, a serce bardzo daleko od Pana. Podczas tego kursu zrozumiałem swoje błędy i nad czym mam pracować. Pan upomniał się o mnie i powołał mnie do najważniejszej misji poświęcając temu całe moje życie. Podczas ciszy Kochany Tato powiedział: „Piotrze pójdź za Mną”, powołał mnie chociaż po ludzku się nie nadaję, ale wszystko mogę w tym, który mnie umacnia. Chwała Panu.
Piotr, 37 lat