Świadectwa z kursu „Paweł”


Zapraszamy do zapisów na najbliższą edycję (kliknij w poniższy link):

kurs PAWEŁ 17-27 lipca 2020 w Łomży

 

  • Kinga, 22 lata: Na kursie „Paweł”, Bóg w pierwszej kolejności zewangelizował moje serce, uzdrowił je, aby było całkowicie ukierunkowane na jedynego Pana i poddane Jego prowadzeniu. Rozbudził we mnie wielkie pragnienie głoszenia Słowa, rozpalił serce gorliwością dla ewangelizacji, aby spełniać nakaz misyjny Chrystusa, aby wszyscy ludzie mogli osiągnąć zbawienie. Bóg przekonał mnie, że mam siać ziarna Dobrej Nowiny, w porę i nie w porę, bez względu na to, czy będzie mi dane oglądać owoce. Dał również konkretne narzędzia, by być w moim środowisku kanałem Jego łaski, aby Słowo biegło dalej.
  • Elżbieta: Na kurs „Paweł” przyjechałam po bardzo trudnym okresie czasu, osłabiona psychicznie i fizycznie. I pierwsze dni sprawiły, że czułam się jakby jeszcze bardziej uchodziły ze mnie siły. Dziś jednak jest we mnie przekonanie, że w ten sposób Pan uczył mnie zaufania do Niego. Chciał, abym wszystko złożyła w Jego dłoniach i pozwoliła się ukształtować, niejako ulepić na nowo. Po tych 11 dniach wyjeżdżam z wiarą, nadzieją i ogromnym zaufaniem, że Pan trzyma mnie w swoich rękach i nic złego nie może mi się stać, gdyż On kroczy ze mną. Pragnie jedynie mojego TAK, więc po stokroć mówię Panu „tak”. „Oto ja poślij mnie” i chwała Panu!
  • Ewelina, 35 lat: Na kursie „Paweł”, Pan Bóg pozwolił mi namacalnie doświadczyć swojej wielkiej, wiernej oraz bezwarunkowej miłości. Bardzo konkretnie pokazał mi, ile było we mnie egoizmu oraz mojego „ja”, na jakim poziomie i jak słaba była moja wiara oraz ufność w Boży plan na moje życie (Boga, który naprawdę pragnie dla mnie życia w obfitości). Pan Bóg łamał we mnie starego człowieka, sprawiał bym umierała a zarazem – uczył mnie całkowitego zaufania i oddania w Boże dłonie. Po raz kolejny Pan Bóg oblekł mnie nowym życiem, życiem rozpalonym miłością oraz niesieniem Chrystusa innym. Pan, który JEST, stworzył mnie z miłości i do miłości – rozpalał moje serce miłością do braci i sióstr oraz pokazywał, jak cennym darem jest wspólnota, która niesie mnie do Chrystusa. Jezus Chrystus przemienił moje myślenie i uświadomił mi, że to ON jest celem, do którego mam nieustannie dążyć. Chwała Panu!
  • Siostra Maria Magdalena 34 lata: Kurs „Paweł” przypomniał mi istotę, czyli Jezus jest centrum mojego życia. Uświadomił mi, że zapraszanie Boga do mojego życia dziś, to zaproszenie do miłości i doświadczania tej miłości codziennie na nowo. Kurs „Paweł” był czasem pogłębiania radości bycia uczniem Pana i odpowiedzialności za dary, które Bóg w swojej dobroci mi dał.
  • Jezus pokazał mi, jak bardzo pragnie posługiwać się mną w głoszeniu Jego Słowa. Uświadomił mi, że zostałam obdarowana wieloma talentami. Talenty te zakopałam a On chce je wydobyć na powierzchnię. Pokazał mi, że mogę ewangelizować tym, co mam, czego nie muszę się uczyć, a więc moją empatią, radością i uśmiechem. Pokazał mi, jak bycie naturalnym przyciąga  do Niego wiele serc. Jezus pokazał mi również, jak bardzo ważna jest wspólnota i współpraca w niej. Zobaczyłam, ile jeszcze we mnie przestrzeni, w których Boga nie zapraszam. Chwała Panu!
  • Kamil, 22 lata: Pan Bóg podczas kursu konkretnie działał w moim życiu. Uzdrawiał i oczyszczał. Jezus dodał mi odwagi i zapewnił o tym, że nie jestem sam, gdy niosę Go innym. Doświadczyłem, że oddając się Panu na 100% – On się troszczy o mnie. Pragnę żyć w pełni oddany Panu, nieść Go innym, szukać następców i nie ustawać na tej drodze. Był to czas wielu cudów, mojej przemiany, wzrostu świadomości. Otrzymałem tu więcej niż mógłbym sobie wyobrazić i pragnę innych zachęcać, by także mogli tego doświadczyć. Chwała Panu!
  • Marcin, 36 lat: Na kurs Paweł przyjechałem trochę z potrzeby serca, trochę też ze względu na to, że jako odpowiedzialny mam wydać zgodę na przyjazd członka wspólnoty na ten kurs, a jak wydać zgodę, jak sam na nim nie byłem 🙂 Na kursie Pan Bóg pokazał te przestrzenie mojego serca, gdzie Go nie było. I je przyjął, oczyścił lub zaczął oczyszczać. Mogłem doświadczyć wielkiej mocy i siły, jaka drzemie we wspólnocie i ludziach mi danych; jak Duch Święty pomagał nam w momentach, gdy już nie mieliśmy pomysłów. Bóg uzdrowił kolejne przestrzenie mojego serca i pozwolił na to, abym doświadczył momentu, w którym będę musiał Mu zaufać całym sobą, że On jest ze mną. A On potwierdził to znakami. Za wszystko to, co się zmieniło, co we mnie umarło i co odżyło. Chwała Panu!
  • Aleksandra, 25 lat: Pan Jezus na tym kursie przypomniał mi o wielu swoich obietnicach wzglęem mnie. Mówił wprost do mojego serca, ożywił je i napełnił gorliwością. Moja relacja z Jezusem odżyła. Jednocześnie zostałam wyposażona w konkretne narzędzia do ewangelizacji – zawsze chciałam mówić o Jezusie, ale nie wiedziałam, jak się do tego zabrać. Pan Bóg, poprzez treści kursu – wszystko uporządkował, ale tak naprawdę wszystko, co potrzebne do głoszenia już mam, bo mam Jego. Nie chciał mnie zmieniać, ale pokazał mi, że taka jaka jestem mogę nieść Go innym ludziom. Ponadto ten kurs odnowił moje doświadczenie wspólnoty – doświadczyłam na kursie takiej troski, takiej jedności i współpracy w miłych, ale też i  w trudniejszych momentach (jak to we wspólnocie bywa). Wyjeżdżam stąd bardzo umocniona. Mam ogromne pragnienie zaangażowania się w życie wspólnoty, w której się formuję – jeszcze nigdy Pan Bóg tak bardzo nie rozpalił mojego serca miłością do ludzi i do Niego samego, do głoszenia Jego Słowa. teraz, to Pan Jezus jest w centrum, a nie ja. Wszystkie doświadczenia, jakie tutaj dał mi Pan – przemieniły moje serce.